|
Urszula Berger-Styczeń
Artysta plastyk. Zajmuje się rysunkiem, grafiką artystyczną i malarstwem. Prace Urszuli Berger-Styczeń znajdują się w zbiorach prywatnych i muzealnych w kraju oraz za granicą (między innymi w Muzeum Watykańskim). Pedagog kilku pokoleń adeptów sztuk plastycznych - blisko trzydzieści lat pełniła funkcję dyrektora Państwowego Ogniska Plastycznego im. L. Konarzewskiego seniora w Rydułtowach.
Urodziła się w 1945 roku w Rydułtowach. Edukację plastyczną zaczęła już w czwartej klasie szkoły podstawowej, kiedy to podjęła naukę w Państwowym Ognisku Plastycznym im. Ludwika Konarzewskiego Seniora w Rydułtowach (najstarszej tego typu placówce w Polsce!). Do Ogniska wróciła po latach, tym razem już w zupełnie nowej roli: jako pedagog i dyrektor.
Ukończyła Liceum Technik Plastycznych w Bielsku-Białej (tutaj właśnie pojawiło się zainteresowanie grafiką i wyraźna orientacja na tę formę sztuki). Po maturze zaczęła studiować plastykę - początkowo w charakterze wolnego słuchacza na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, a od 1969 już w trybie "zwyczajnym" na Wydziale Grafiki (w katowickiej filii tejże uczelni). Dyplom uzyskała w 1974 roku w pracowni profesora Andrzeja Pietscha z grafiki artystycznej oraz projektowania przestrzennego w pracowni docenta Gerarda Labusa.
W procesie edukacji artystycznej Urszuli Berger-Styczeń znaczny udział miał Ludwik Konarzewski Junior (jako osoba "wprowadzająca" niejako artystkę w fascynujący świat sztuki) oraz wybitni pedagodzy Akademii: Andrzej Pietsch, Jacek Gaj, Lucjan Mianowski, Gerard Labus.
Po studiach - niezależnie od swojej aktywności twórczej - zajęła się również edukacją artystyczną. Na przestrzeni wielu lat przekazywała młodszym pokoleniom wiedzę, doświadczenie i nade wszystko zamiłowanie do sztuki - uczyła w Liceum Ogólnokształcącym w Rydułtowach, na Uniwersytecie Śląskim (filia w Cieszynie - prowadziła zajęcia ze studentami kierunku plastyczno-pedagogicznego), w Studium Nauczycielskim w Raciborzu, wreszcie we wspomnianym Państwowym Ognisku Plastycznym im. L. Konarzewskiego seniora w Rydułtowach, gdzie blisko trzydzieści lat (od 1976 r. do września 2004 r.) pełniła funkcję dyrektora placówki.
Wielką wartością pracy w Ognisku Plastycznym - obok satysfakcji, jaką daje rozwijanie talentów artystycznych młodzieży - była możliwość korzystania z istniejącego tam warsztatu (trzeba pamiętać, iż w przypadku grafiki, warsztat artysty składa się z urządzeń, które z racji swych "gabarytów" i wydzielanych zapachów trudno zainstalować we własnym mieszkaniu).
Wielu z wychowanków Urszuli Berger-Styczeń kontynuowało edukację artystyczną i przechodziło kolejne szczeble rozwoju, aż do ukończenia akademii sztuk pięknych. Do grona tego zalicza się między innymi aktualny dyrektor Ogniska Plastycznego, Franciszek Nieć - także dawny uczeń artystki.
Urszula Berger-Styczeń jest laureatką licznych nagród i wyróżnień:
- wyróżnienie za zestaw grafik w Międzynarodowym Konkursie z okazji 600-lecia urodzin św. Benedykta - patrona Europy (1981r.)
- Nagroda Indywidualna I-stopnia dyrektora Departamentu Kształcenia Artystycznego za szczególny wkład w rozwój edukacji artystycznej w Polsce (1999r.)
- Nagroda Burmistrza Miasta Rydułtowy (2000r. i 2002r.)
- Tytuł Honorowego Obywatela Miasta Rydułtowy (2004r.)
- List Ministra Kultury Waldemara Dąbrowskiego (2004r.)
- Nagroda Prezydenta Miasta Rybnika w dziedzinie kultury (2005r.)
Artystka prezentowała swoje prace na licznych wystaw zbiorowych w kraju i za granicą (m.in. Dania, Niemcy, Włochy) oraz wystawach indywidualnych:
- 1974 - Teatr Ziemi Rybnickiej (pierwsza indywidualna wystawa Urszuli Berger-Styczeń zorganizowana podczas Rybnickich Dni Literatury - prezentowane były wszystkie prace dyplomowe artystki)
- 1979 - Biuro Wystaw Artystycznych w Katowicach (filia w Raciborzu)
- 1980 - Galeria "Gli Amici Del Teto" w Rzymie
- 1980 - Associazione Italiana Per Raporti Culturali Con La Polonia - Rzym
- 1980 - aukcja grafiki dla Polonii Rzymskiej (prowadzenie: Anna in Sandretti - historyk sztuki oraz Jerzy Horodyński - poeta, dziennikarz)
- 1987-1997 - udział w plenerach ogólnopolskich i międzynarodowych.
Prace Urszuli Berger-Styczeń znajdują się w zbiorach prywatnych i muzealnych w kraju i za granicą, między innymi w słynnym Muzeum Watykańskim. Wykonywane są w różnych technikach: linoryt, akwaforta, litografia, techniki olejne, rysunek (ta forma dominuje w ostatnich latach). Zajmuje się również aranżacją wnętrz - zrealizowała aranżacje plastyczne dla teatrów studenckich w Warszawie, Częstochowie i Gliwicach.
Artystka często eksperymentuje z formami. Niektóre motywy grafik zostały uzyskane na przykład poprzez lustrzane odbicie prac wcześniej wykonanych - dzięki czemu powstała zupełnie nowa jakość, forma, perspektywa ujęcia tematu. Czasem do tego rodzaju transformacji wykorzystywane są techniki komputerowe, które stwarzają wspaniałe możliwości rekonstrukcji działa.
Styl i technika pracy Urszuli Berger-Styczeń zmieniał się z upływem lat - następowało między innymi stopniowe odchodzenie do ziarnistości, punktowości rysunków i coraz wyraźniejsze operowanie linią.
W grafikach Urszuli Berger-Styczeń można odczytać różne elementy: dramat, miłość, poezję.
Powstają one zwykle w pewnych cyklach, obejmujących szereg dzieł zbliżonych stylem i tematyką. "Grafika, to forma bardzo kameralnej, osobistej wypowiedzi - mówi Urszula Berger-Styczeń. - Nie w sposób wręcz przedstawić jakiś problem w pojedynczej pracy."
Poszczególne cykle w dużej mierze wyznaczają różne okresy w życiu i twórczości artystki. Część z nich powstało pod wpływem konkretnych doświadczeń życiowych i wyrażają emocje, jakie się z nimi wiązały lub też odzwierciedlają ważne wartości.
"Najważniejszym podłożem prac jest własne życie. (…) Grafika daje szczególne możliwości, aby mówić o trudnych problemach, jakich każdy doświadcza. Poprzez sztukę znajduje się odniesienie do ważnych wydarzeń, na przykład odejścia kogoś bardzo bliskiego. Do tego niezbędny jest jednak pewien dystans, pogodzenie się z bolesnym faktem - dopiero wtedy przychodzi moment, kiedy można na ten temat mówić, również poprzez wypowiedź artystyczną."
Inspirację do wielu prac stanowiły niezwykle malownicze, szokujące wręcz swymi kształtami drzewa oliwne rosnące w ogrodach watykańskich (to pochodzący z Izraela prezent dla Jana Pawła II - niektóre z nich pamiętają nawet ubiegłe tysiąclecie). Fascynacja tym niezwykłym zjawiskiem doprowadziła do powstania jednego z ciekawszych cykli grafik tworzonych w okresie pobytu artystki w Rzymie - mieście, z którym szczególnie związana jest emocjonalnie. Inspiracji do innych dzieł dostarczyły na przykład mury starożytnych budowli (cykl: "Refleksja z przeszłości") lub kształty, jakie przyjmują kamienie ("Milczenie kamienia").
Wiele prac artystki trafia w prezencie do przyjaciół i rodziny. Część z nich znajduje swoje miejsce w prywatnych kolekcjach - zwykle kupowane są one po wystawach dzieł artystki.
30 lecie pracy twórczej stało się okazją do zorganizowania indywidualnej wystawy w rybnickim muzeum oraz wydania katalogu grafik artystki pt. "Rysowanie jawą i snem". Opracowanie zawiera reprodukcje 55 prac tworzonych w latach 1972 do 2004.
W katalogu znalazły się interesujące komentarze do twórczości Urszuli Berger-Styczeń:
- Tadeusz M. Siara (Katowice, 2005):
"Żyjemy otoczeni tajemnicą bytu. Każdy z nas próbuje odgadnąć ją na swój sposób. Jednym z narzędzi służących zarówno do formułowania pytań jak i prób odpowiedzi na wiecznie stawiane zagadki - jest sztuka, jakkolwiek ją pojmujemy. Rozumowe, intelektualne jej pojmowanie jest tylko jedną z wielu współcześnie funkcjonujących opcji. Inną, jakby przeciwstawną, bardziej nieokreśloną, ale nie mniej doniosłą jest kierowanie się intuicją, przeczuciem. I tej cechy artysta nauczyć się nie może. Odkrywając ją w sobie - musi ją pielęgnować, żywić i rozwijać. Jak niejasny sen, ledwo zapamiętany ale przeczuwany i tkwiący w nas jak dawne wspomnienie - znajduje swój kształt i wyraz w chwili kreacji. Tak dzieje się w sztuce Urszuli Berger-Styczeń.
Tytuły takie jak "Milczenie", "Refleksja", "Cisza" zwodzą nas spokojem, podczas gdy pod powierzchnią trwa żywy sen: zastygłe w bezruchu ciemne płomienie, ziarniste strugi, to wspinają się ku niebu, to opadają, są jak wspomnienie rozpalonej niegdyś ławy, żywej, ognistej materii. Trzeba było lat i wielu doznań, by ta skorupa pękła. Po rozstaniu się z uciążliwościami warsztatu graficznego i rezygnacji z pośrednictwa matrycy - Urszula zwróciła się do najbardziej bezpośredniego i intymnego zapisu swoich myśli i wrażeń - do rysunku. Tu może pokazać inne oblicze swojej natury. Nie tylko refleksja, lęki i zamyślenie, ale i afirmacja życia, biologiczna różnorodność i zmysłowy kształt rzeczy. Żywa, zmienna tkanka tych rysunków, różnorodność struktur - oto żywioł, w którym Urszula nadal stawia pytania o istotę świata jawy i snu - wciągając nas w tej świat, jakże fascynujący, nieogarniony.
Może znajdziemy w nim nasze pytania i naszą afirmację życia tak trafnie sformułowane przez Urszulę. Śledzenie ścieżki, którą podąża artystka, jest naszym uczestnictwem w świecie innym niż potoczna codzienność. Zanurzamy się w sen rysowany jawą, jawą rysowaną snem. Śnijmy razem z nią, patrzmy!"
- Francesca Delcoix (Rzym, 1980 - recenzja z wystawy U. Berger-Styczeń w Rzymie):
"Dla artystów, zarówno w przeszłości jak i obecnie, droga przez Włochy była szlakiem sztuki i słońca. Urszula Berger przebyła ten szlak w swych marzeniach, twórczych ambicjach i inspiracjach. Kiedy patrzy się na Polskę z perspektywy turysty, wydaje się, że tematy sztuki Urszuli Berger nie są związane z tym krajem. Poprzez wyrafinowane i tajemnicze ryty twórczość ta należy do świata śródziemnomorskiego. Ryty oddają niezwykły urok murów z zastygłej lawy, które przypominają Sardynię i Hiszpanię. Promienie to ogień wulkaniczny, wieczny, gwałtowny płomień jak blask krzaka gorejącego, który zobaczył Mojżesz na górze Synaj. Są to promienie kosmiczne nie mające siły destrukcyjnej jak te w strumieniach lawy wulkanicznej, które dotykają kultury i natury. Ta ostatnia w pracach Urszuli Berger jest tak bujna jak bogactwo roślinności tropikalnej. Takie elementy dostrzec można w fascynujących pracach polskiej artystki.
Czy to klucz, by odczytać tę sztukę? Jeśli tak nie byłoby, trzeba przypomnieć, że istotą sztuki współczesnej i jej celem jest wywołanie wrażeń i sugestii, zatem odwoływanie się do tego, co niezwykłe, subiektywne i osobiste".
Od wielu lat Urszula Berger-Styczeń pasjonuje się Japonią - kulturą, krajobrazem i sztuką Kraju Kwitnącej Wiśni. Znacznie wcześniej pojawiła się fascynacja muzyką. Pasję tę podtrzymywała między innymi stała obecność w środowisku osób związnych z tą formą sztuki - w okresie studiów, już z racji wspólnego zamieszkania w akademiku, grono młodych adeptów sztuk plastycznych i muzyki tworzyło małą społeczność artystyczną.
Artystka czynnie interesuje się również teatrem - w okresie studiów prowadziła własną grupę teatralną.
Pochodzi z rodziny, w której sztuka zawsze odgrywała ważną rolę. Wielki wpływ na zainteresowanie artystki wywarła jej matka - osoba obdarzona wspaniałym telentem plastycznym.
Urszula Berger-Styczeń jest współzałożycielką rybnickiego oddziału Związku Artystów Plastyków.
Mieszka w Rybniku.
Syn, Łukasz, częściowo przejął od matki zainteresowania plastyczne; pasjonuje się również architekturą, zwłaszcza krajów śródziemnomorskich; obecnie studiuje dziennikarstwo w Krakowie.
2007-06-12 [ArtForum]
|