|
Wojciech Bronowski
Animator kultury. Wieloletni dyrektor Teatru Ziemi Rybnickiej. Twórca imprez i przedsięwzięć kulturalnych, takich jak: Dyskusyjny Klub Filmowy, Rybnickie Dni Literatury, Silesian Jazz Meeting, Mała Akademia Filmowa, Pojedynek Na Słowa oraz wielu innych.
Urodził się w 1937 roku we Włocławku (k. Torunia).
W Bydgoszczy ukończył szkołę średnią (liceum ogólnokształcące) oraz szkołę instruktorów teatru. Dalszą edukację kontynuował już w Rybniku - tu ukończył studium z zakresu historii kultury i sztuki.
Przygoda ze sztuką zaczęła się już w Bydgoszczy - w mieście tym parokrotnie startował w konkursach recytatorskich, współtworzył (przez dwa lata) klub artystyczny. Między innymi tam właśnie stawiał na scenie pierwsze kroki jako konferansjer (obecnie ma już za sobą ponad dwa tysiące czterysta występów na scenach polskich i zagranicznych).
W 1962 roku (po śmierci matki) postanowił opuścić Bydgoszcz i poszukać dla siebie nowego miejsca. Wtedy to otrzymał równolegle dwie propozycje pracy: w Warszawie (Centralny Zespół Artystyczny Wojska Polskiego - w charakterze konferansjera) oraz w Rybniku.
Ta ostatnia oferta wynikła z nawiązanej krótko wcześniej znajomości z rybnickim muzykiem jazzowym, Czesławem Gawlikiem. Spotkanie obu panów miało miejsce na imprezie artystycznej w Zielonej Górze - dodajmy: imprezie odbywającej się z okazji wizyty w tym mieście... pierwszego kosmonauty Jurija Gagarina. Poprzez Czesława Gawlika (wówczas pracownika Domu Kultury Rybnickiej Fabryki Maszyn), poznał dyrektora tej nieistniejącej już dziś placówki: Tadeusza Pintarę, który Wojciechowi Bronowskiemu zaproponował pracę (wraz z mieszkaniem) w Rybniku. Nie namyślał się długo: tygodniowy rekonesans po mieście i zapada decyzja: "zostaję". Jak się okazało - decyzja ważąca na całym jego dalszym życiu.
Pracując już w domu kultury, niemal "z marszu" założył pierwszy w Rybniku (a zarazem jeden z pierwszych w Polsce) zespół teatru poezji. W oparciu o niego powstał następnie kabaret "Osesek" - od którego z czasem nazwę przejął również teatr poezji (skład obu grup w dużej mierze pokrywał się). Teatr i kabaret "Osesek" działał przez 14 lat. W tym okresie przygotowane i wykonane zostało 62 programy teatralne i kabaretowe. Zespół zdobywał nagrody, w tym również pierwsze nagrody na konkursach ogólnopolskich. Część z członków zespołu także indywidualnie wygrywała ogólnopolskie konkursy recytatorskie.
W latach 50. i 60. Wojciech Bronowski startował w konkursach recytatorskich, parokrotnie osiągając na tym polu poważne sukcesy - między innymi pierwsza nagroda Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego. Warto dodać, iż jest to najstarszy tego typu konkurs w Polsce - odbywa się nieprzerwanie od 1946 roku; najwybitniejsi polscy aktorzy swoje pierwsze kroki na scenie stawiali właśnie tam. Równolegle Wojciech Bronowski występował na Ogólnopolskim Festiwalu Teatrów Jednego Aktora, gdzie także docierał do finału szczebla centralnego (dwukrotnie był laureatem nagrody: w Zgorzelcu i Krakowie). Między innymi tego rodzaju doświadczenia aktorskie i reżyserskie sprawiły, że otrzymał od Ministra Kultury i Sztuki tzw. weryfikację jako instruktora i reżysera teatru (kategorii pierwszej).
Dom Kultury RyFaMy istniał do lat siedemdziesiątych, kiedy to podczas wykonywania remontu kapitalnego... przewrócił się. Tworzący go wówczas zespół przez parę lat jeszcze korzystał z pomieszczeń zastępczych, a gdy firma wycofała się z dalszego finansowania placówki, po prostu przestał istnieć. Wojciech Bronowski - podobnie jak inni pracownicy (w tym m.in. Czesław Gawlik) - zmuszony był szukać dla siebie nowego miejsca pracy, które szybko znalazł w Wojewódzkim Ośrodku Kultury w Katowicach, gdzie przez cztery lata prowadził pracownię teatru i filmu. W tamtym okresie odpowiadał między innymi za wszystkie odbywające się na terenie województwa katowickiego konkursy, festiwale i przeglądy - filmowe, teatralne, recytatorskie, kabaretowe itd.
W lutym 1983 roku ówcześni prezydenci Rybnika: J. Szymik oraz J. Rożek (odpowiedzialny w Urzędzie Miasta za sprawy kultury) namówili W. Bronowskiego na powrót do Rybnika i przejęcie funkcji dyrektora Teatru Ziemi Rybnickiej. W tamtym okresie placówka przechodziła poważny kryzys - tak pod względem organizacyjnym, programowym jak i finansowym. Potrzebny był więc kierownik, który swoim doświadczeniem i energią działania jest w stanie uratować TZR przed grożącym mu rozkładem. Wojciech Bronowski zaczął od niezbędnych remontów, "przeglądu sytuacji"- następnie przystąpił do organizacji życia artystycznego na niespotykaną wcześniej skalę. W TZR znów zaczęły pojawiać się znane w Polsce teatry, zespoły muzyczne, wernisaże plastyków. Na głównej scenie występowały niemal wszystkie teatry warszawskie (za wyjątkiem Teatru Wielkiego), najlepsze grupy teatralne z Krakowa, Wrocławia i innych wielkich ośrodków kultury. Często gościły tu operetki, opery, zespoły baletowe (na przykład reprezentujące najwyższy światowy poziom balety ukraińskie i białoruskie, które w Rybniku wystąpiły "po drodze" do słynnej paryskiej "Olimpii"), koncertowały wielkie filharmonie. Stałym punktem programu TZR były koncerty istniejącej wówczas Filharmonii Rybnickiej (ponad 500 występów rocznie!) - często towarzyszyli jej soliści światowej sławy; swego rodzaju "normą" stała się sytuacja, kiedy to wybitni muzycy, zatrzymujący się w Warszawie przy okazji podróży na przykład z Paryża do Moskwy, dawali dwa koncerty w Polsce: jeden w Filharmonii Narodowej, drugi natomiast w Rybniku.
W końcówce lat osiemdziesiątych powstało w TZR - istniejące zresztą do dziś - kino premierowe, dysponujące rewelacyjnymi (jak na tamte czasy) możliwościami w zakresie dźwięku i obrazu (nowa instalacja powstawała równolegle w krakowskim kinie "Kijów" - z okazji światowej premiery "Listy Schindlera" - oraz właśnie w Rybniku).
W okresie "rządów" Wojciecha Bronowskiego w Teatrze Ziemi Rybnickiej znakomicie rozwijały się imprezy przygotowywane i realizowane z niebywałym rozmachem. Część z nich do chwili obecnej - choć często już na wyraźnie mniejszą skalę - kontynuuje Rybnickie Centrum Kultury.
- DYSKUSYJNY KLUB FILMOWY (stworzony i kierowany przez Wojciecha Bronowskiego, działa w Rybniku nieprzerwanie od 1964 roku)
- SILESIAN JAZZ MEETING. Impreza, którą we wczesnych latach osiemdziesiątych wspólnie tworzyli Czesław Gawlik oraz Wojciech Bronowski.
- RYBNICKIE DNI LITERATURY. Historia tego przedsięwzięcia jest równie bogata, jak DKF. Początki w zasadzie sięgają jeszcze dalej "w głąb dziejów miasta", bo dokładnie roku 1962, a więc momentu, kiedy Wojciech Bronowski przyprowadził się do Rybnika. Wtedy to powstała koncepcja, aby w mieście stworzyć teatr poezji. Poszukiwano odpowiedniej dla niego formuły działania - tak, aby nowy teatr mógł zainteresować szersze grono odbiorców. Ktoś podsunął pomysł, aby stworzyć sztukę prezentującą poezję śląską. Wojciech Bronowski napisał więc scenariusz przedstawiania opartego na tekstach dwunastu śląskich poetów ("Orbita zero"). Zaraz jednak przyszła refleksja, iż sama recytacja poezji w wykonaniu aktorów, to trochę za mało, aby pojawił się większy odzew publiczności - większe zainteresowanie niewątpliwie przyniosłaby recytacja w wykonaniu samych autorów wierszy. Ci z kolei - jak można się było spodziewać - raczej nie kwapiliby się do odwiedzenia Rybnika dla recytacji zaledwie paru strof. Aby przyjazd taki miał dla nich większy sens, konieczne było przygotowanie znacznie szerszej oferty. Rozwiązaniem "problemu" byłaby organizacje dużej imprezy literackiej, która pozwoliłaby na zaprezentowanie twórczości większej grupy literatów. Tak też zrobiono. Imprezie nadano początkowo nazwę "Rybnickie Dni Poezji". Współtworzyły je trzy rybnickie domy kultury i kilka szkół średnich. Impreza odbiła się głośnym echem w mediach - opisywał ją (na pierwszej stronie i oczywiście w samych superlatywach!) ogólnopolski dwutygodnik "Współczesność". Również środowisko literackie zachwycone było nową inicjatywą i "domagało się" powtórzenia imprezy.
Następna jej edycja (1963 rok) nosiła już obecną nazwę: Rybnickie Dni Literatury (z dodaną do nazwy rzymską cyfrą "II" - dla zaznaczenia kontynuacji przedsięwzięcia). Formuła imprezy rozszerzyła się; do śląskich poetów dołączyli literaci z Warszawy i Krakowa, później również innych miast. Przybywało towarzyszących jej spotkań autorskich (z czasem ich liczba przekroczyła 200!), przedstawień (monodramy, małe formy teatralne), wystaw itp. Wszyscy goście i uczestnicy podziwiali nie tylko rozmach całej imprezy, ale również jej perfekcyjną wręcz organizację, nad którą czuwał dwudziestoosobowy komitet kierowany przez Wojciecha Bronowskiego. Do Rybnika ściągali najwybitniejsi artyści: literaci, aktorzy, publicyści, naukowcy. Często dochodziło do niezwykle oryginalnych zdarzeń artystycznych, jak na przykład występy Wojciecha Siemiona czy Michaliny Wisłockiej w... rybnickich kopalniach, kilkaset metrów pod powierzchnią ziemi! Dodatkową atrakcją Rybnickich Dni Literatury była możliwość zakupu niedostępnych w latach siedemdziesiątych książek - schody TZR zajmowały liczne stoiska z pozycjami, jakich na próżno było szukać w państwowych wówczas księgarniach.
Wspaniały rozwój Teatru Ziemi Rybnickiej został dramatycznie zatrzymany w okresie przełomu ustrojowego w Polsce. Wpłynęła na to po części zmiana sytuacji gospodarczej (osłabienie sektora górniczego, które wcześniej poważnie wspierało finansowo realizowane przez TZR przedsięwzięcia), również nowe władze samorządowe z wyraźnie mniejszym entuzjazmem angażowały się w przedsięwzięcia kulturalne - czego przejawem była na przykład likwidacja Filharmonii Rybnickiej.
Wojciech Bronowski przestał pełnić funkcję dyrektora TZR w 1996 roku. Od tego momentu skupił się na prowadzeniu - wraz z żoną - własnej agencji artystycznej "ITD", zajmującą się głównie organizacją różnego typu imprez.
Parę lat po odejściu z Teatru Ziemi Rybnickiej podjął współpracę z "Klubem Energetyka". Nowy etap działalności W. Bronowskiego wyznaczył w dużej mierze ciąg przypadkowych zdarzeń. Zaczęło się od inicjatywy Aleksandra Chwastka (nieżyjącego już niestety lekarza, a jednocześnie animatora rybnickich kabaretów), który postanowił stworzyć w Rybniku przegląd kabaretowy i zwrócił się do Wojciecha Bronowskiego o pomoc przy jego organizacji. Choć z tej strony spotkał się z odmową, na współpracę zgodziła się Jadwiga Demczuk-Bronowska - absolwentka studium teatralnego, a zarazem... żona Wojciecha Bronowskiego. Dzięki jej zaangażowaniu w organizację nowej imprezy w "Klubie Energetyka", wkrótce potem nawiązany został kontakt ze Stanisławem Wójtowiczem, prezesem Fundacji Elektrowni "Rybnik". Wtedy to odżyła dawna koncepcja stworzenia w Rybniku przeglądu piosenki artystycznej. Droga od pomysłu do realizacji była bardzo krótka - pierwsza edycja Ogólnopolskiego Festiwalu Piosenki Artystycznej odbyła się już w 1997 roku.
Równolegle do OFPA, Wojciech Bronowski zainicjował w "Klubie Energetyka" i prowadzi - jako kierownik artystyczny, a jednocześnie konferansjer - inną, rozwijającą się wspaniale imprezę: Pojedynek Na Słowa. To rodzaj - skierowanego głównie dla młodzieży licealnej - konkursu recytatorskiego, któremu towarzyszą występy znakomitych polskich aktorów i piosenkarzy.
ZAINTERESOWANIA I HOBBY
Zainteresowania kulturalne dotyczą głównie kina, które niejako "zepchnęło na drugi plan" wcześniejszą pasję do teatru.
Nie ma tzw. ulubionych autorów - lubi po prostu dobre kino, dobry teatr i dobrą literaturę.
Wielką pasją jest podróżowanie. Jak dotąd udało się zwiedzić... 47 krajów na różnych kontynentach (oczywiście państwo Bronowscy bynajmniej nie zamierzają na tym poprzestać!).
RODZINA
Żona - Jadwiga. Trójka dorosłych dzieci (Kalina, Katarzyna, Bartek) i wnuki.
2008-06-23 [ArtForum]
|